Spóźnienie
Staś ma 11 lat. Po lekcjach został na boisku szkolnym, żeby pograć z kolegami w piłkę. Wiedział,
że ma być w domu najpóźniej o 16 i starał się pilnować godziny. Jednak zabawa tak go pochłonęła,
że kiedy spojrzał na zegarek była już prawie piąta. Natychmiast przerwał grę i szybko pobiegł do domu. Już od progu zaczął przepraszać mamę i tłumaczyć, jak bardzo starał się być na czas i że po prostu się zagapił. Mama była zdenerwowana jego późnym przyjściem, a ponadto przepadł jej termin wizyty u lekarza.
Mama: Dość już tego tłumaczenia! Zawsze się spóźniasz i nie można ci ufać! Przez ciebie nie mogłam pójść do lekarza! Jak wróci ojciec, to dopiero z tobą porozmawia!
Mama uderzyła Stasia i kazała mu natychmiast iść do swojego pokoju.
Zamiast krzyku i bicia:
Mama: Jestem bardzo zdenerwowana. Bałam się, że coś ci się stało. Doceniam, że starałeś się nie spóźnić, ale jak widzisz straciłam dziś wizytę u lekarza. Oczekuję, że jak ustalimy godzinę twojego powrotu, to będziesz w domu na czas. Jeśli jeszcze raz to się powtórzy, nie będziesz mógł przez cały dzień grać na komputerze. Umowa stoi?
Komentarze
Got something to say?
You must be logged in to post a comment.



